Tacy jak on mieli nie żyć. A nawet więcej – pogrzebana miała być pamięć o nich. Dla komunistycznych „utrwalaczy władzy ludowej” – bandyci. Dla nas, Polaków – bohaterzy. Po dekadach opluwania lub przemilczania, rzuceni do ziemi, w wolnej Polsce wzeszli ziarnem. Tacy jak on – oficer Wojska Polskiego i „żołnierz wyklęty”, mjr Jan Dubaniowski „Salwa”. W minioną niedzielę, w miejscu jego śmierci, z udziałem córki, jak co roku pod pamiątkowym krzyżem złożono znicze. Po mszy świętej, w Rudzie Kameralnej, gmina Zakliczyn, odbył się apel poległych oraz performatywne czytanie fragmentów scenariusza filmowego „Łupaszko” Wacława Holewińskiego (w obecności pisarza) – w wykonaniu aktorów Teatru Nie Teraz.

Po mszy świętej w jego intencji i w intencji i jego podkomendnych, w kościółku w Rudzie Kameralnej, gmina Zakliczyn, mimo ulewnego deszczu odbył się apel poległych.
Uwieńczeniem uroczystości stało się – w miejscowej świetlicy, gdzie mieści się Ośrodek Praktyk Artystycznych Teatru Nie Teraz – czytanie performatywne fragmentów scenariusza „Łupaszko” do filmu, który wraz ze zmianą władzy nie mógł już powstać. Gościem specjalnym był autor, Wacław Holewiński, działacz opozycyjny, współpracownik KOR, internowany w stanie wojennym, a później aresztowany; pisarz znany z odkrywania postaci ważnych dla historii, choć nie zawsze powszechnie znanych.
Na scenie zobaczyliśmy Annę Warchał, Andrzeja Króla, Macieja Małysę, Jerzego Pala i Tomasza A. Żaka jako narratora.







1 komentarz. Dodaj komentarz
Pan Holewiński udzielając wywiadu chwali się że napisał jako pierwszy książkę o Wyklętym w 2003 roku. Gwoli ścisłości Apolonia Ptak w 1995 r. opublikowała książkę Prawem Wilka o zastępcy kpt. Jana Dubaniowskiego ps. „Salwa” – Józefie Mice ps. „Wrzos”, „Leszek” . Kilka innych tytułów napisanych przed 2003 r. również by się znalazło.