REKLAMA (B02A1)

Brak komentarzy

Wszyscy jesteście p***filami!

Tak przynajmniej uważają organy unijne, w tym Parlament Europejski. A nawet, wygląda na to, że również europoseł PiS Patryk Jaki, który jest „przeciw, a nawet za”. Ale po kolei. Chodzi o Chat Control – o kontrolowanie naszych maili i wiadomości na komunikatorach, pod pozorem walki z pedofilią. Tym samym obywatele wszystkich państw wchodzących w skład Eurokołchozu, traktowani są jako przestępcy, a prawo do prywatności jest stopniowo demontowane. To potężne narzędzie w następnej kolejności może zostać użyte do masowej inwigilacji i blokowania treści, które decyzją niewybieralnych, nieznanych osób uznane zostaną za „niewłaściwe”.

Tym samym dostawcy usług takich jak Meta, Google czy Mircrosoft, mogą „dobrowolnie” i ”automatycznie” skanować niezaszyfrowane treści np. czatów na Messengerze, Instagramie czy maili na poczcie Gmail.„Wielki Brat” chciał więcej – ale na razie „Chat Control 1.0” nie pozwala na skanowanie wiadomości zabezpieczonych pełnym szyfrowaniem „end to end”, jak ma to miejsce np. w komunikatorach Signal czy WhatsApp. Nic natomiast formalnie nie stoi na przeszkodzie, by skanować takie wiadomości ZANIM zostaną zaszyfrowane i wysłane, czyli już w trakcie ich wpisywania i kto wie, że jest to możliwe, ten wie, że to nie żadne „czary” tylko realna możliwość.

Dla nikogo nie jest tajemnicą, że algorytmy popełniają wciąż ogromną liczbę błędów, wszczynając fałszywe alarmy. Na Kanale Zero przytoczono przykład Amerykanina, który zrobił zdjęcie wysypki dziecka własnym telefonem, a jego żona posłała je dalej do lekarza. Efekt – Amerykanin bezpowrotnie stracił ponad dekadę swoich cyfrowych wspomnień, prywatnych maili i kontaktów oraz znalazł się na celowniku policyjnego śledztwa. Gdy w programie jeden z gości stwierdził, że nie chce chińskiego Internetu i chińskiego społeczeństwa w Polsce i Europie, europoseł Patryk Jaki zaczął nieoczekiwanie bronić Chat Control argumentując, że to przecież nie urzędnicy unijni będą patrzeć na nasze wiadomości, tylko sztuczna inteligencja, którą następnie sprawdzi człowiek „nie w Komisji Europejskiej, tylko w firmie cyfrowej”. Przy okazji tej wypowiedzi moim zdaniem po raz kolejny wyszło na jaw, że reprezentanci PiS miewają dokładnie takie same totalniackie podejście do wolności, jak środowiska lewicowo-liberalne.

Trzeba być kompletnie ślepym, by nie widzieć totalitarnych ciągot organów Unii Europejskiej, pragnącej kontrolować każdy aspekt naszego życia, z przemieszczaniem się włącznie, zaglądać do garnków, decydować o tym, co mamy jeść, czym palić w piecu, jak i czy w ogóle się przemieszczać, czego uczyć własne dzieci, co myśleć i mówić na dany temat. Stopniowo, metodą „gotowania żaby” ograniczane jest nasze prawo własności, prawo dysponowania własnymi pieniędzmi, wolność słowa. Tak działa tyrania, tak działa każdy system, który utracił kontakt z rzeczywistością i chce wszystko kontrolować – bo po prostu boi się obywateli, których – z ustami pełnymi frazesów o demokracji – chciałby przekształcić w niewolników. Reszta jest tylko nowomową i „grą słów”.

Żródło: opracowanie własne
Autor: Mirosław Poświatowski
Tagi: Unia Europejska
Kategorie: Aktualności, Polityka
REKLAMA (B02A2)

Materiały, które mogą Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres email.
Aby kontynuować, musisz zaakceptować warunki

REKLAMA (B02B1)

Zobacz podobne
Promowane wydarzenia
Brak wyników.
REKLAMA (B02A3)

STARnowa.tv | Telewizja z charakterem!
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.