Mieszkańcom towarzyszyliśmy zarówno podczas zebrania sołeckiego z udziałem burmistrza Wojnicza, Tadeusza Bąka, jak i podczas późniejszego wiecu – protestu opodal zablokowanej na razie budowy. Oto fragmenty z tych wydarzeń…
Widok na krematorium
Dzień, w którym się budzisz, a za oknem, kilkadziesiąt metrów dalej stoi wysoki komin spopielarni ludzkich zwłok. Dzień jak co dzień, kiedy pod twoimi oknami, tuż obok bawiących się dzieci przejeżdżają karawany kierujące się do krematorium. Jak pisaliśmy, takich niespodzianek mieszkańcy Dębiny Zakrzowskiej, gmina Wojnicz, woleliby uniknąć. Przypomnijmy, że o budowie spopielarni lokalna społeczność dowiedziała się, gdy ruszyły pierwsze prace budowlane. Mieszkańcy twierdzą, że nie wiedzieli, iż zmienione zostały plany zagospodarowania przestrzennego. Teraz domagają się zmiany planów tak, aby w sąsiedztwie ich domów nie mogły być lokowane tego rodzaju inwestycje. I nie wierzą w zapewnienia burmistrza, że ten jest po ich stronie. Wprawdzie inwestycję na chwilę obecną zastopowało Starostwo Powiatowe w Tarnowie, ale wzburzenie mieszkańców nie słabnie.











