Udzielny książę Azotów zawitał do Tarnowa
Dziś o godz. 8:18 otrzymaliśmy z tarnowskiego magistratu zaproszenie na konferencję prasową, z udziałem prezydenta Tarnowa oraz prezesa Grupy Azoty, która miała odbyć się o godz. 9:50. Być może kolejny przyszły były prezes Marcin Celejewski ma bardzo napięty plan dnia, ale po ostatnich jego lekceważących medialnych wypowiedziach cieszymy się, że znalazł chwilę czasu by przejechać przez Tarnów. Nie wiemy, na ile była to gospodarska wizyta na miarę towarzysza Edwarda Gierka, ale uważamy, że zapraszanie przez tarnowski magistrat na konferencję prasową na półtorej godziny przed nią, w sytuacji gdy nie jest to katastrofa na „Azotach” ani wybuch wojny, a jedynie wizyta pana prezesa – jest wyrazem lekceważenia nie tylko mediów, ale przede wszystkim mieszkańców Tarnowa i pracowników spółki. Możliwości są dwie: możliwość pierwsza – prezydent Jakub Kwaśny w ten sposób lekceważy mieszkańców miasta, traktując media jak pas transmisyjny do partyjnych komunikatów. Możliwość druga – prezydent Jakub Kwaśmy sam nie wiedział o wizytacji pana prezesa – i teraz organizując naprędce konferencję prasową, mającą ratować wizerunek Marcina Celejewskiego – sam daje się lekceważyć i traktować w sposób, w jaki jakiś wielmoża traktuje swojego poddanego. W takiej sytuacji to prezydent Tarnowa powinien zachować godność i nie dać się wykorzystywać do medialnych ustawek, choć wymagałoby to oczywiście nieco więcej odwagi, niż nie udzielenie głosu wójtom gmin Skrzyszów oraz Tarnów podczas sesji Rady Miejskiej w Tarnowie. Zarówno pierwsza, jak i druga możliwość utwierdzają nas w przekonaniu o pogardliwym traktowaniu tarnowskich „Azotów” przez Koalicję Obywatelską i słuszności oskarżeń rzucanych przez samorządowców PiS – choć pamiętamy zarówno karuzelę stanowisk na „Azotach” za rządów Prawa i Sprawiedliwości, jak i zagrożenia dla „Azotów” oraz innych dużych spółek i całych branż za każdym razem, gdy rządy obejmowała Platforma Obywatelska. W każdym razie, w sytuacji potwierdzającej się arogancji i lekceważenia, postanowiliśmy tę konferencję prasową zignorować.







