REKLAMA (B02A1)

Brak komentarzy

U. Augustyn i R. Wardzała o „SAFE”

Z oburzeniem Koalicja Obywatelska przyjęła weto prezydenta wobec ustawy o przyjęciu programu – pożyczki „SAFE”. Temu zagadnieniu – i związanymi z nim zamówieniami dla Zakładów Mechanicznych w Tarnowie – poświęcona była dzisiejsza (16 marca) konferencja prasowa posłanki Urszuli Augustyn oraz posła Roberta Wardzały. Podczas konferencji wyartykułowaliśmy zasadniczą część wątpliwości zgłaszanych wobec programu, pytając, w czym jest on lepszy od propozycji złożonej przez prezydenta RP, w której wskazał on, skąd korzystając z środków własnych, można sfinansować potrzeby związane z obronnością kraju i samodzielnie decydować, jakich i gdzie dokonamy zakupów. Pytałem także, czy rząd zamierza „dopchnąć kolanem” za pomocą zwykłej uchwały program SAFE, bo takie zapowiedzi się pojawiały, w sytuacji gdy nie udało się tego zrobić za pomocą przewidzianej prawem w takich sytuacjach – ustawy.

Przypomnijmy, że środowiska krytykujące SAFE wskazują m.in. na fakt, iż pożyczka, którą spłacać będziemy przez kilkadziesiąt lat, obarczona jest ryzykiem kursowym oraz „mechanizmem warunkowości”, którym Unia Europejska „ćwiczyła nas”, blokując środki, gdy władzę objęło Prawo i Sprawiedliwości, ugrupowanie przynajmniej w kwestii deklaracji broniące suwerenności Polski. Programu tego nie przyjęło też kilka państw, w tym same Niemcy Krytycy zwracają uwagę na fakt, iż w przypadku propozycji prezydenta to Polska decyduje co i kiedy chce kupić, a przede wszystkim od kogo – w przypadku SAFE, od maja tego roku decyzje muszą być uzgadniane z innymi państwami, które mają inne potrzeby zbrojeniowe i które mogą chcieć kupić uzbrojenie od innych, niż polskie producentów. Oznaczałoby to złamanie konstytucji i przekazanie kompetencji dotyczących polskich sił zbrojnych, ich wyposażenia, zdolności bojowej – organom unijnym, co nie znajduje również odzwierciedlenia w unijnych traktatach.
Skoro propozycja prezydenta daje pełną niezależność w sfinansowaniu potrzeb polskich sił zbrojnych, a unijny SAFE tego nie daje – to jakie jest prawdziwy cel skorzystania z mechanizmu SAFE, mimo iż jest on tak niekorzystny?

Co więcej, dla organów unijnych „polska firma” to również firma zagraniczna, prowadząca działalność w Polsce i niemieckie koncerny zbrojeniowe, np. producent przekładni Renk, już zapowiadają swoją obecność w Polsce, a niemiecki Rheinmetal w październiku ubiegłego roku podpisał memorandum w współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową. W efekcie to niekoniecznie polskie, rodzime firmy mogą okazać się prawdziwym beneficjentem zakupów, tylko firmy zagraniczne, w szczególności niemieckie.
Kolejna wątpliwość to padające deklaracje mówiące o tym, że z zaciągniętej na koszt przyszłych pokoleń pożyczki, w 5 procentach (a może więcej?) skorzystać ma Ukraina.
I wreszcie: program SAFE mówi, że 65 procent komponentów uzbrojenia ma pochodzić z państw unijnych. W tej sytuacji zachodzi obawa, że w takim razie nie będziemy mogli z niego kupić tego, co kupowaliśmy dotąd – a mowa o czołgach koreańskich, amerykańskich, hałbicach, systemach rakietowych, amerykańskich wyrzutniach i myśliwcach, tureckich dronach? Czy SAFE nie będzie gwoździem do trumny polskich producentów z tego względu, że część naszych produktów powstaje na np. koreańskich platformach, zatem nie będziemy mogli ich kupić?

Żródło: opracowanie własne
Kategorie: Aktualności, Miasto Tarnów, Polityka, Wydarzenie
REKLAMA (B02A2)

Materiały, które mogą Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres email.
Aby kontynuować, musisz zaakceptować warunki

REKLAMA (B02B1)

Zobacz podobne
Brak wyników.
Promowane wydarzenia
REKLAMA (B02A3)