REKLAMA (B02A1)

Brak komentarzy

Szczepienia: przełomowy wyrok – Big Pharma ponad prawem

Matka dziecka, które ucierpiało po przyjęciu obowiązkowej szczepionki „nie ma interesu prawnego” by żądać postępowania wyjaśniającego w sprawie – jak wykazują rodzice – sfałszowanego składu preparatu. Tak kilka dni temu stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. Skandaliczny wyrok nagłośnił portal PCh24.pl. Okazało się, że nie dość, iż część środowiska medycznego znajduje się „na pasku” Big Pharmy lub w stanie konfliktu interesów – to jeszcze teraz po stronie wielkich koncernów opowiedział się NSA. Czy w takim razie twoje dziecko należy jeszcze do ciebie?

Jak się dowiadujemy, u dziecka po przyjęciu obowiązkowej szczepionki wystąpił niepożądany odczyn poszczepienny (NOP). Rodzina zleciła niezależne badania laboratoryjne i okazało się, że skład preparatu w dużym stopniu różni się od tego deklarowanego przez producenta. Np. zawartość glinu (aluminium) miała wynosić 0,82 mg, a wynosiła 1,97, podczas gdy dopuszczalna wartość w Polsce wynosi 1,25 mg.
Jak się dowiadujemy, wcześniej Główny Inspektorat Farmaceutyczny odmówił wszczęcia postępo

wania. Wojewódzki Sąd Administracyjny zajmował się tą sprawą cztery lata, z negatywnym dla rodziców skutkiem. Teraz NSA oddalił ich skargę kasacyjną, bo „matka nie ma interesu prawnego”. Taki interes prawny, zdaniem sądu, do wszczęcia postępowania przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny, przysługuje – uwaga: podmiotowi odpowiedzialnemu, czyli producentowi. Zatem producent miałby niejako sam „skarżyć” na siebie… „Można powiedzieć, że teza orzeczenia NSA to: szczepienia są bezpieczne, ale nie będziemy tego sprawdzać, chyba że producent o to poprosi” – skomentował werdykt adwokat Arkadiusz Tetela. „W praktyce oznacza to, że dziecko objęte obowiązkowym kalendarzem szczepień, u którego wystąpiły powikłania po szczepieniu, nie uzyskało prawa do wyjaśnienia, czy preparat podany mu był prawidłowy co do składu. Zdaniem organu takie postępowanie może zainicjować tylko producent” – dodał.
Jego zdaniem ta sprawa to kolejny mocny argument za podważeniem obowiązku szczepień przed Trybunałem Konstytucyjnym”.Żeby było ciekawiej, jak dowiadujemy się ze strony STOP NOP, sąd nie zezwolił na nagrywanie rozprawy. Matka dziecka ma w dodatku zapłacić 480 zł na rzecz urzędu, który „zamiótł sprawę pod dywan”…

Dodajmy, że jeżeli chodzi o szczepienia, Polska jest niejako „śmietniskiem” słabej jakości preparatów. „Puls Medycyny” pisał swego czasu, że bezpłatne, przymusowe szczepionki w Polsce są „nisko skojarzone i mniej bezpieczne”. Na tle Europy w naszym kraju mamy największą liczbę obowiązkowych szczepień – często wystarczy przekroczyć dowolną granicę by znaleźć się w państwie, w którym to, co u nas przymusowe, jest co najwyżej „rekomendowane” – jakbyśmy byli jakąś „zadżumioną” wyspą i krajem trzeciego świata pod względem higieny. Co więcej, w bardzo wielu krajach Europy w ogóle nie ma obowiązku szczepień.
Niechlubne karty historii zapisał okres plandemii, w których przymuszano, wywierano presję na ludzi do przyjmowania szczepionek, które były eksperymentalnym preparatami genowymi w trzeciej fazie badań klinicznych. Dziś np. sam Pfizer przyznaje, że szczepionki mRNA przeciwko COVID-19 wykazują zwiększone ryzyko zapalenia mięśnia sercowego i zapalenia osierdzia, szczególnie wśród mężczyzn w wieku od 12 do 17 lat. To ten sam koncern, któremu na mocy wyroku sądowego w Belgii Polska ma oddać 5,6 mld zł za 64 mln nie odebranych dawek szczepionek na Covid. Preparatów negocjowanych przez komisarz Ursulę von der Leyen – osobę skompromitowaną m.in. właśnie skandalem związanym z negocjacjami dotyczącymi zakupu preparatów, a prowadzonymi za pomocą sms-ów z szefem Pfizera. Jakiś czas temu Komisja Europejska odmówiła dostępu do treści tych sms-ów. Dodatkowo pani komisarz jest żoną niemieckiego lekarza, dyrektora firmy należącej do Pfizera…

W roku 2023 „Rzeczpospolita” pisała o setkach pozwów skierowanych w Niemczech przeciwko firmom AstraZeneca i Pfizer-BioNTech – chodziło o skutki uboczne szczepionek przeciwko Covid-19.

Na marginesie nie od rzeczy będzie przywołać przypadki takich lekarzy jak dr Zbigniew Martyka. Wprawdzie Naczelny Sąd Lekarski anulował „zawieszenie prawa do wykonywania zawody” ale ogłosił karę nagany, ignorując przedstawione przez doktora wyniki ponad 700 najwyższej jakości badań naukowych. Bo w czasie pandemii wypowiedzi doktora „budziły niepokój wśród pacjentów i społeczeństwa”. Od badań ważniejsze okazały się „zalecenia”. Ważniejsze też od dobra pacjenta. „W następnej kolejności Pani Rzecznik stwierdziła, że zarówno maseczki, jak i szczepionki oraz dystans społeczny są udokumentowanym środkami zaradczymi. Na pewno zgodnie z ZALECENIAMI, bo na pewno nie z wynikami badań RCT, które przedstawiłem sądowi, a które sąd odrzucił” -pisał doktor Zbigniew Martyka.

Ten temat można ciągnąć w nieskończoność, jednak wydaje się, że zwłaszcza Polska, traktowana jest jak kraj „trzeciego świata”, w którym farmaceutyczne koncerny z ich „kontrowersyjnymi” preparatami, więcej mają do powiedzenia w sprawie naszych dzieci, niż sami rodzice. Wyrok NSA tylko umacnia ten trend.
Tym bardziej więc chylę nisko czoła przed rodzicami, którzy robią co mogą, by obronić swoje pociechy przed totalniackami łapami opresyjnego państwa, pod nadzorem skompromitowanych w plandemii „ekspertów”, współodpowiedzialnych, wraz z politykami, za kilkaset tysięcy nadmiarowych zgonów.
A Państwo, co na ten temat sądzicie?

Mirosław Poświatowski

Żródło: opracowanie własne
Autor: Mirosław Poświatowski
Kategorie: Aktualności, Edukacja, Finanse, Polityka, Wydarzenie, Zdrowie
REKLAMA (B02A2)

Materiały, które mogą Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.
Aby kontynuować, musisz zaakceptować warunki

REKLAMA (B02B1)

Zobacz podobne
Promowane wydarzenia
Brak wyników.
REKLAMA (B02A3)

STARnowa.tv | Telewizja z charakterem!
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.