Światowy Dzień Recyklingu
Z czym się kojarzy Państwu recycling? Bo mi z absurdalnymi butelkami, z których nie można się normalnie napić, bo przymocowana nakrętka przeszkadza. To specjalna wyłączność Unii Europejskiej, przypominającej Ministerstwo Głupich Kroków ze słynnego skeczu. Kojarzy mi się też z koniecznością gromadzenia nie wiadomo gdzie całych stert plastikowych butelek, za które trzeba było zapłacić kaucję. A potem koczowania z tymi butelkami pod automatem, który akurat jest zepsuty, albo go nie ma, albo nie został jeszcze uruchomiony. Kojarzy mi się też z zamiarami UE, aby pojemników do segregacji śmieci było jeszcze więcej. I z wieloma innymi absurdami. Ponoć przeciętna osoba tworzy co roku ponad 300 kg śmieci. Z pewnością byłoby ich mniej, gdyby nie proceder „postarzania” produktu lub jego nienaprawialności. Kiedyś urządzenie, np. pralka, potrafiło służyć dekadami i być przekazywane kolejnemu pokoleniu. Dziś jego trwałość trwa niewiele dłużej, niż dwu-, albo trzyletni okres gwarancji. „Ekologiczne” łopaty od wiatraczków do mielenia ptaków do recyclingu się nie nadają. Problematyczne są również zużyte panele słoneczne, zawierające toksyczne substancje. Ale my jak juczne wielbłądy pielgrzymujemy z pustymi, plastikowymi butelkami…


