Z mecenasem Maciejem Morawskim, niegdyś radnym Rady Miejskiej w Tarnowie (PO) i kolegą radnego Bartłomieja Babuśki (PO) bliżej miałem okazję się poznać dawno temu przy okazji trzech procesów karnych z art. 212 KK (zniesławienie) – wytoczonych mi kolejno: przez MPK w Tarnowie za artykuł o nieprawidłowościach w tej miejskiej spółce, przez Bartłomieja Babuśkę za artykuł o nieprawidłowościach przy prywatyzacji spółki skarbu państwa Fabios, w czasie gdy tenże był tam prezesem oraz ponownie przez Bartłomieja Babuśkę za artykuł o „nieścisłościach” w oświadczeniach majątkowych radnego B. Babuśki. We wszystkich tych sprawach M. Morawski reprezentował stronę przeciwną. Wszystkie wygrałem, w obu instancjach.
Ponownie na nazwisko Macieja Morawskiego natrafiłem przy pracy nad artykułem „A. Świtalska – kogo wspiera PiS”, zamieszczonym lata temu na blogu Salon24.pl. Cytuję w nim rosyjskojęzyczny tekst „Piramidy finansowe: ofiary i patroni”, napisany przez autora posługującego się pseudonimem Panteley Pankratov z 13 października 2011. Jest w nim mowa m.in. o piramidzie o nazwie „Ukraińska Grupa Kapitałowa”, przeciwko której śledztwo prowadziła tamtejsza prokuratura, by je w końcu umorzyć, ponieważ „główni założyciele są obywatelami polskimi i wynieśli pieniądze za granicę”. Tekst wymienia tych polskich współzałożycieli: byli to Angelika Grela (obecnie Świtalska, późniejsza radna PiS), Bartłomiej Babuśka i Maciej Morawski właśnie.
Jak podała TVRepublika, po objęciu funkcji prezesa w „Kwaterze”, Maciej Morawski „zatrudnił w spółce jako doradcę swojego długoletniego współpracownika” Marka Babuśkę, ojca Bartłomieja Babuśki, obecnie prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu. Żeby było ciekawiej, Marek Babuśka zasiadał już w przeszłości w zarządzie TBS „Kwatera”, a Bartłomiej Babuśka – w jej radzie nadzorczej, o czym z zaskoczeniem dowiedziałem się jeszcze podczas jednego z toczących się przeciwko mojej osobie postępowań karnych. Można by więc wysnuć opinię, że „paśnik” „Kwatera” jest bez mała rodzinnym przedsiębiorstwem z publicznymi pieniędzmi.
No i wreszcie – najnowsza odsłona tego swoistego „kwaterunku”. Jak czytamy, Maciej Morawski, jako prezes „Kwatery”, zajmującej się budową i zarządzaniem mieszkaniami dla żołnierzy, jednoosobowo podjął decyzję o sprzedaży cennej działki w Sulejówku, łamiąc obowiązujące procedury. Decyzja ta zapadła w listopadzie ub. roku, pomimo sprzeciwu pozostałych dwóch członków zarządu, uważających, że cena uzyskana w przetargu – 11,89 mln zł, jest „zbyt niska w porównaniu do wcześniejszej oferty 15,1 mln zł oraz że spółka ma na tyle dobrą sytuację finansową, iż nie ma potrzeby wyzbywania się majątku.
Jeszcze w tym samym miesiącu Agencja Mienia Wojskowego przeprowadziła kontrolę; raport z niej trafił do szefa AMW 11 lutego b.r. 21 lutego rada nadzorcza odwołała Macieja Morawskiego z funkcji prezesa, z dniem 24 lutego. Poza tym nie wszczęto przeciwko niemu żadnego postępowania, ponieważ „nie doszło do szkody materialnej” – sprzedaż udało się zatrzymać.
Mirosław Poświatowski






