REKLAMA (B02A1)

Brak komentarzy

Rozłam w PIS, KO i PSL otwierają szampany

No i stało się – według PAP 44 parlamentarzystów znalazło się, jako „Ludzie Morawieckiego” poza PiS. 37 posłów, 3 posłów spoza ugrupowania, 1 senator i 3 eurodeputowanych. Wśród rozpoznawalnych osób jest m.in. Marek Jakubiak (poseł niezrzeszony), Andrzej Gut-Mostowy (członek klubu PiS), senator Włodzimierz Bernacki, poseł Ryszard Terlecki czy poseł Wiesław Krajewski – w tym ostatnim przypadku jak widać nawet bycie niegdyś działaczem Porozumienia Centrum („stary zakon”) nie gwarantuje wierności („I ty Brutusie przeciwko mnie?). Cóż – zgryźliwie powiem, że nie przyjmuję tego faktu bez pewnego zadowolenia: otóż każda partia ma swojego „Pinokia” – Koalicja Obywatelska ma Donalda Tuska, PSL – Kosiniaka – Kamysza, a Prawo i Sprawiedliwość miało Mateusza Morawieckiego.

Dla człowieka o poglądach konserwatywnych, prawicowych, Mateusz Morawiecki zawsze jawił się jako ciało obce, „unijczyk”. Były premier jest twarzą „zielonego wału”, jedną z twarzy absurdalnej, covidowej „wielkiej histerii”, twarzą bezprawnego zablokowania portalu NCzas.com. Z tej perspektywy to dobrze, że znalazł się poza PiS, no a poza tym rozumiem: lider może być tylko jeden, więc zawsze to lepiej być karpiem w kałuży, niż jedną z wielu rybek w jeziorze. Upublicznione plotki głoszą, że już od jakiegoś czasu trwały rozmowy z pieczeniarzami z PSL, kto wie czy pomocnej dłoni z ofertą nie wyciągnął również sam Donald Tusk. Dla pieczeniarzy z PSL mogłaby być to jedyna szansa na ponowne znalezienie się w sejmie po kolejnych wyborach – zamiast na śmietniku historii.
Mnie osobiście ciekawi funkcjonowanie „zdrajców PiS od Morawieckiego” w przestrzeni publicznej. Czy takiego np. Wiesław Krajewskiego wójt, czy starosta z PiS zaprosi na „Dożynki”, udzieli głosu przed mikrofonem, by reprezentant nie wiadomo czego mógł się polansować; czy publiczność zachowa wówczas ciszę, czy raczej wybuczy? A może trzeba będzie się tułać po imprezach organizowanych przez PSL? Czy Wiesław Krajewski, Włodzimierz Bernacki, Ryszard Terlecki zdejmą szyldy PiS ze swoich biur, czy je zostawią, wprowadzając w błąd wyborców i interesantów, podszywając się pod ugrupowanie, którego już nie reprezentują?

Jednak strzelające korki od szampana w KO i PSL to jedno. Zdrada Mateusza Morawieckiego i jego ferajny, osłabiająca Prawo i Sprawiedliwość, dodatkowo wzmacnia obie Konfederacje. I może stać się tak, że to nie Jarosław Kaczyński, nie Donald Tusk, ale Sławomir Mentzen, Krzysztof Bosak i Grzegorz Braun, po kolejnych wyborach dyktować będą warunki. W przypadku Konfederacji Korony Polskiej w pewnym sensie już od dawna można mówić o nadawaniu przez nią tonu w debacie publicznej – przynajmniej od czasu, gdy tylu polityków, choćby w kwestiach ukraińskich czy unijnych, „zaczęło mówić Braunem”, choć jeszcze wczoraj mówili coś zupełnie przeciwnego…
Mirosław Poświatowski

Żródło: opracowanie własne
Autor: Mirosław Poświatowski
Kategorie: Aktualności, Polityka
REKLAMA (B02A2)

Materiały, które mogą Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres email.
Aby kontynuować, musisz zaakceptować warunki

REKLAMA (B02B1)

Zobacz podobne
Brak wyników.
Promowane wydarzenia
Brak wyników.
REKLAMA (B02A3)

STARnowa.tv | Telewizja z charakterem!

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.