REKLAMA (B02A1)

Brak komentarzy

Na „Azotach” wrze

Tym razem mowa o zakładach w Puławach. Na stronie internetowej NSZZ „Solidarność” Grupy Azoty – Puławy pojawił się dziś (17 marca) wpis, który m.in. podsumowuje jak z roku na rok rosły koszty na „doradzanie”. I tak w roku 2023 usługi doradztwa związanego z zarządzaniem wynosiły jeszcze niespełna 5 mln zł. Rok później było to już ponad 32 mln zł – co oznacza wzrost o ponad 650 procent! Z kolei usługi prawne w roku 2023 kosztowały 1,37 mln zł. W roku 2024 było to ponad 14 mln zł, co oznacza więcej niż dziesięciokrotny wzrost. Tymczasem pracownicy od lat nie dostali podwyżek. Gdyby przyjąć, że pracowników jest 15 tys. osób, a podwyżka wyniosła 1.000 zł – to wzrost wynagrodzenia kosztowałby 15 mln zł. Tymczasem „doradzanie” w roku 2024 „zeżarło” prawie 40 mln zł więcej, niż rok wcześniej – i na to akurat pieniądze się znalazły. Jednocześnie „Solidarność” w Azotach – Puławy krytykuje upolitycznienie kadry i nowe nominacje – wczoraj „doradcą ds. strategii finansowej został prof. Andrzej Rzońca, wcześniej główny doradca ekonomiczny PO. Niczego nie przesądzając wypada zauważyć – że w tle tego wszystkiego majaczy przegłosowana w dniu 13 marca w Sejmie, siłami Koalicji Obywatelskiej – ustawa o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które miało zajmować się m.in. wyjaśnianiem takich właśnie wątpliwości. Pełna treść wpisu „Solidarności” – poniżej.

„Zaciskanie pasa? Tak, ale tylko dla pracowników. Menedżerowie i koledzy z PO mają się w Grupie Azoty świetnie! 😡
Wczoraj Grupa Azoty z dumą ogłosiła, że ma nowego „doradcę ds. strategii finansowej”. Został nim prof. Andrzej Rzońca.
Kim jest nowy doradca?
Prof. Rzońca to ekonomista od lat jednoznacznie kojarzony z Platformą Obywatelską. Przez lata (od 2017 r.) był głównym doradcą ekonomicznym PO. To z ramienia tej partii już w 2010 roku trafił do Rady Polityki Pieniężnej, był też mózgiem operacyjnym i autorem ich programu gospodarczego na wybory w 2019 roku. Ostatnio oczywiście nie narzeka na brak zajęć – dostał przecież również nominację do Rady Nadzorczej innej państwowej spółki, PGE.
W zarządzie każdej spółki Grupy Azoty zasiadają sowicie opłacani ludzie, w tym osoby odpowiedzialne za finanse. Skoro biorą za to potężne pieniądze, to dlaczego potrzebują doradców z zewnątrz? Najwyraźniej „niezależnych fachowców” w samych zarządach jest wciąż za mało…
📈 Miliony na doradców rosną w lawinowym tempie!

Zarząd wciąż mówi o dramatycznej sytuacji, ale spójrzmy w ich własne, oficjalne dokumenty (Sprawozdanie dotyczące wydatków m.in. na usługi doradztwa i usługi prawne). Zestawienie kosztów Jednostki Dominującej z 2023 i 2024 roku dosłownie zwala z nóg:
👉 Usługi doradztwa związanego z zarządzaniem:
2023 rok: niespełna 5 milionów złotych (dokładnie 4,95 mln zł)
2024 rok: ponad 32 miliony złotych (32,36 mln zł)!
To wzrost o ponad 650%!
👉 Usługi prawne:
2023 rok: 1,37 miliona złotych
2024 rok: ponad 14 milionów złotych! (ponad dziesięciokrotny wzrost!)
Skąd na to miliony, skoro podobno brakuje pieniędzy na podstawowe działanie zakładu i godne wypłaty dla pracowników?
I to nie jest ponoć ostatnie słowo, krąży pogłoska o kolejnych dziesiątkach milionów.
Firma, w której wcześniej pracował były minister skarbu Jakub Krzysztof Jaworowski według tych pogłosek już w Grupie Azoty zarobiła swoje – teraz czas na kolejnych?

🤡 Gdzie to mityczne „odpolitycznienie”?
Przypomnijmy, co mówił obecny Minister Aktywów Państwowych, Wojciech Balczun:
💬 „Nie widzę działaczy partyjnych w spółkach Skarbu Państwa. Profesjonalizacja jest wdrażana” – wywiad dla Radia ZET.
💬 Zapowiadał również z dumą „odejście od uznaniowości” i to, że „decyzje kadrowe mają być wolne od wpływów politycznych”.
Panie Ministrze, jak te piękne słowa mają się do powołania na stanowisko kluczowego doradcy państwowej spółki człowieka, który WPROST PISAŁ PROGRAM GOSPODARCZY PO? Przecież to brzmi jak ponury żart z załogi!

💸 A ile to kosztuje?
Zastanówmy się, ile miesięcznie kosztuje naszą spółkę kolejny „doradca”. Biorąc pod uwagę powyższe koszty doradztwa – prof. Rzońca na pewno nie robi tego charytatywnie. Kto za to płaci? My wszyscy.
🚨 Tymczasem realia pracowników:
Zarząd powtarza nam jak mantrę: „musimy ratować spółkę, konieczne jest zaciskanie pasa”.
❌ ZUZP (Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy) jest zawieszony.
❌ Gdyby nie dodatek zmianowy, wypłaty wielu z nas byłyby poniżej najniższej krajowej!
❌ Brak podwyżek od lat.
❌ Zapowiedzi głębokiej restrukturyzacji, o której nikt nic nie wie!
❌Prześladowanie związkowców
Jak widać, kryzys i zaciskanie pasa to hasła zarezerwowane wyłącznie dla ciężko pracującej załogi. Polityczni menedżerowie, drodzy doradcy i koledzy z PO żyją sobie w Grupie Azoty całkiem dobrze.
Zarządzie, czy tak ma wyglądać „ratowanie” naszej firmy?” – czytamy we wpisie.

 

Żródło: NSZZ Solidarność
Autor: Mirosław Poświatowski
Tagi: Grupa Azoty
Kategorie: Aktualności, Finanse, Polityka
REKLAMA (B02A2)

Materiały, które mogą Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres email.
Aby kontynuować, musisz zaakceptować warunki

REKLAMA (B02B1)

Zobacz podobne
Promowane wydarzenia
Brak wyników.
REKLAMA (B02A3)

STARnowa.tv | Telewizja z charakterem!

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.