I w rzeczy samej – Polska i Polacy co i rusz oskarżani są o „współudział” w holokauście i szantażowani moralnie, celem wydobycia gigantycznych rekompensat za tzw. „mienie bezspadkowe”, które w myśl prawa międzynarodowego przechodzi na rzecz państwa. W tej pedagogice wstydu przodują również niektóre osoby z polskim obywatelstwem, jak np. Barbara Engelking, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN, która zasłynęła takimi stwierdzeniami, że dla Żydów pierwszym zagrożeniem byli „Polacy-katolicy”. Warto w tym miejscu przypomnieć, że z jakichś względów – może katolickich właśnie – tylko na terytorium okupowanej Polski za ratowanie Żyda śmierć groziła całej rodzinie, a mimo to tak wielu Polaków jest wśród „sprawiedliwych wśród narodów świata”. To smutne, że wciąż trzeba przypominać, że za holokaust odpowiadają Niemcy, a swoją machinę zagłady prowadzili z iście niemiecką precyzją. Zadziwia też fakt prób penalizowania karnego „antysemityzmu”, jako każdej opinii, która nie podoba się Żydom – a co z antypolonizmem? Dlaczego polskie państwo bardziej eksponuje zagładę Żydów, niż nieustannie chowane w cień ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów? Co z ludobójstwem dokonywanym przez Izrael na Palestyńczykach? Co z ekshumacjami w Jedwabnem – bo wychodzi na to, że nie zostały przeprowadzone, ponieważ w ich wyniku nie można by było tak łatwo oskarżać Polaków o współudział.
Tymczasem dla takich ludzi jak Barbara Engelking śmierć dla Polaków „to była po prostu kwestia biologiczna”, za to dla Żydów to „wielka tragedia” i „metafizyka”. Trudno o większą pogardę…
Często też można odnieść wrażenie, jakby obóz zagłady Auschwitz -Birkenau był jakąś strefą eksterytorialną pod okupacją Izraela. To dobrze, że przynajmniej w Tarnowie pamiętamy, że pierwszymi więźniami byli Polacy. Również część Żydów była obywatelami polskimi. Od czego ta paranoja zawłaszczania pamięci się zaczęła? Od dzielenia ludzi na narodowości? Od uwzględniania orientacji seksualnej? Brakuje tylko podziału na chudych i łysych. Tymczasem w obozach zagłady, stworzonych przez Niemców, prowadzonych przez Niemców, umierali po prostu ludzie…
Pytanie zasadnicze na koniec: czy ukryłbyś Żyda, wiedząc, że grozi za to śmierć tobie i całej twojej rodzinie z dziećmi włącznie? Bo w moim odczuciu jest to sprzeczne z katolickim porządkiem miłosierdzia – najpierw w ramach obowiązków stanu odpowiadasz za swoją rodzinę. I pytanie drugie w analogicznej sytuacji: czy Żyd ratowałby Polaka?
Foto: tory kolejowe, wartownia i brama główna Auschwitz II (Birkenau), widok z rampy wewnątrz obozu, 1945. Wikipedia, domena publiczna








