Dziś Dzień Internetu
Wielu z nas, nawet z pokolenia „dziadersów” zastanawia się dziś, jak mogliśmy żyć, komunikować się, zdobywać informacje bez użycia Internetu – za to korzystając z wiedzy własnej, encyklopedii, bibliotek. Dziś, w Dniu Internetu mówi się zarówno o wielkich korzyściach, które daje nam sieć, ale wspomina się również o zagrożeniach. Jak w przypadku wszystkiego – najlepsza jest zasada „ograniczonego zaufania” do przeglądanych treści, zwłaszcza w przypadku AI. Niestety, narzędzie służące wolności i swobodnej wymianie poglądów, podlega dziś cenzurze, o czym mogliśmy przekonać się w okresie tzw. „plandemii”; coraz częściej mówi się o inwigilacji, o ograniczaniu zasięgów lub wręcz usuwaniu treści już nie tylko nieprawdziwych czy „nieprawomyślnych”, ale też zawierających fakty, za to uznanych przez tajemnicze gremium za „szkodliwe”. A ja z łezką w oku wspominam pierwsze łączenie się poprzez telefoniczny modem i zazdrość wobec tych, którzy w domu mieli raczkującą wtedy Neostradę…





