Jesień 2025 roku zapisała się w pamięci uczniów Szkoły Podstawowej w Janowicach jako czas pięknej lekcji troski o naturę. Z koszykami w dłoniach i uśmiechami na twarzach uczniowie ruszyli w lasy i na polany, gdzie pod złotymi koronami drzew cierpliwie zbierali jesienne skarby – kasztany i żołędzie.
Każdy maleńki owoc był czymś więcej niż tylko darem lasu. Był symbolem zaangażowania, życzliwości i świadomości, że nawet najmniejszy gest może przynieść realne dobro. Wspólnym wysiłkiem udało się zgromadzić imponujące 300 kilogramów leśnych przysmaków, które trafiły do Koła Łowieckiego „Jaźwiec” w Siemiechowie. To właśnie tam zamieniają się one w zimowe wsparcie dla mieszkańców lasu.
Dzięki tej inicjatywie jelenie, sarny i dziki zyskują cenne pożywienie w trudniejszych, śnieżnych miesiącach. Uczniowie mogli zresztą przekonać się o tym osobiście – podczas wspólnej wyprawy do lasu własnoręcznie uzupełniali paśnik. To było doświadczenie, którego nie da się zastąpić żadną szkolną lekcją – widok, że ich praca ma prawdziwe znaczenie.
Dobro jednak, jak to często bywa, wróciło z piękną siłą. Koło Łowieckie „Jaźwiec”, od lat związane ze szkołą, wyraziło swoją wdzięczność w wyjątkowy sposób. Na ręce Pani Dyrektor Renata Adamiak przekazano czek o wartości 1000 złotych – gest pełen uznania i życzliwości wobec całej szkolnej społeczności. Darowiznę osobiście wręczyli Prezes Koła Jacenty Mróz oraz Łowczy Kazimierz Lubera, podkreślając, jak bardzo cenią zaangażowanie młodych miłośników przyrody.
Zwieńczeniem tego niezwykłego dnia było ognisko. W blasku płomieni, przy zapachu pieczonej kiełbasy i słodkościach przygotowanych przez członków Koła, można było poczuć coś naprawdę cennego – radość!
To historia o współpracy, która trwa już ponad dwie dekady – zapoczątkowanej 23 lata temu przez ówczesnego dyrektora Maksymiliana Mrzygłoda ( Max Mrzy ).
Bo czasem wystarczy garść żołędzi, kilka kasztanów i dużo dobrego serca, by wydarzyło się coś naprawdę wielkiego – relacjonuje wójt gminy Pleśna, Józef Knapik.



