Burmistrz Radłowa odpiera ataki
„Szanowni Państwo, opozycja zarzuciła mi „brak decyzyjności” i brak działań w sprawie remontu budynku rehabilitacji w Wał-Rudzie. 14 długich lat opozycja sprawowała władzę i bezczynnie patrzyła, jak ten budynek niszczeje, a dzisiaj śmie straszyć mieszkańców jego zamknięciem” – pisze burmistrz Radłowa Mateusz Borowiec, podkreślając, że w tegorocznym budżecie przeznaczono 200.000 zł na remont budynku. Głos zabrał również dzierżawca NZOZ Palmed, który – odnosząc się do posta o zamknięciu rehabilitacji, apeluje by, w kontekście referendum o odwołaniu burmistrza – nie łączyć działalności jego Centrum Opiekuńczo-Leczniczego ani z działalnością polityczną, ani z planami remontu placówki.
„Zarzucanie mi braku decyzji w momencie, gdy realne pieniądze są już na stole, a zadanie inwestycyjne jest utworzone, jest po prostu kłamstwem. To nie jest troska o mieszkańców – to strach przed tym, że my w krótkim czasie zrobimy to, czego oni nie potrafili przez 14 lat. Próba odwołania mnie w chwili, gdy znajdujemy fundusze na naprawę wieloletnich zaniedbań, to wyłącznie próba zablokowania pozytywnych zmian w naszej gminie” – pisze burmistrz Radłowa, Mateusz Borowiec.




