Szkoła bez zadań domowych

EdukacjaNews
Odsłon: 123
REKLAMA (B2A01)

Szkoła bez zadań domowych

W ostatnich dniach zrobiło się głośno o mającym wejść w życie już niebawem - bo od początku kwietnia, braku prac domowych dla uczniów szkół podstawowych. Uściślając mówimy tutaj o całkowitym braku zadań domowych manualnych w klasach 1-3 oraz o braku oceniania oraz nieobowiązkowości w wykonywaniu tych prac w klasach starszych 4-8. Oznacza to, że nauczyciel może zadać taka pracę, ale nie ma prawa tego ocenić - powiedziała minister edukacji Barbara Nowacka stacji Polsat News - za brak takiej pracy nauczyciel nie będzie mógł wystawić oceny.

Minister, tłumacząc swoją propozycję mówi, iż odejście od zadań domowych w klasach młodszych 1-3 jest zasadne, gdyż zazwyczaj są one wykonywane przez rodziców i to ci są notabene oceniani, a także ich możliwości i zaangażowanie – a nie ich pociechy. Wydaje się to być bardzo sensowne posunięcie, co nie oznacza przecież, że nie można z dzieckiem przećwiczyć zadań w domu, gdy jest to uzasadnione potrzebą lub wynika ze zwykłej chęci nauki i doskonalenia swoich umiejętności. Nie wszystkie dzieci pojmują wszystko w mig, niektórym potrzeba przysiąść nad niektórymi zagadnieniami także w domu.

Minister Nowacka powiedziała także, że w klasach 4-8 prace domowe nie będą oceniane ani obowiązkowe, co oznacza, że nauczyciel może taką pracę zadać, ale nie ma prawa tego ocenić. To nie oznacza, że dzieci nie będą pracować w domu. Oznacza to tylko, że nie będą godzinami zmuszone do odrabiania lekcji, które bardzo często właśnie wymagały pomocy rodzica, dodatkowych korepetycji – tłumaczyła dalej.
W praktyce oznaczać to będzie, że zadania staną się dla tych bardziej ambitnych i chętnych uczniów, co pozwoli im pogłębić swą wiedzę, natomiast dla reszty ta nieobowiązkowość będzie zapewne wybawieniem.

Brak obowiązku zadań domowych wymusza także niejako dalej idące zmiany, a mianowicie to, że odchudzona musi zostać podstawa programowa tak, aby nauczyciel miał kiedy przerobić z uczniami materiał. Jak mówi minister szkolnictwa – Pierwszy oddech musimy już dać w kwietniu, a od 1 września wchodzą odchudzone podstawy programowe.

Nasuwają nam się pytania co z niezapowiedzianymi kartkówkami i sprawdzianami? Kiedy uczeń ma się przygotować? Otóż nie ma to nic wspólnego z zadaniami domowymi, gdyż nauka nie jest pracą domową. Minister Nowacka twierdzi, że: Uczeń ma zdobywać wiedzę w szkole, a w domu może ją utrwalać (…) Nauczyciel zaś powinien przerobić materiał z uczniami w klasie oraz zainspirować ich do pogłębiania tematu w domu. Podkreśliła, że prawem człowieka jest też prawo do odpoczynku, które dotyczy także dzieci.

Zadania domowe mogą pomóc w kształtowaniu u uczniów nawyków pracy, samodyscypliny i organizacji czasu. Zadania domowe dają uczniom możliwość powtórzenia i utrwalenia materiału, co może przyczynić się do lepszego zrozumienia tematu. Nadmiar zadań domowych może prowadzić do przeciążenia uczniów, co z kolei może negatywnie wpływać na ich zdrowie psychiczne. Uczniowie, którzy mają dużo zadań domowych, mogą mieć ograniczony czas na inne ważne aspekty życia, takie jak czas z rodziną, odpoczynek czy udział w innych zajęciach pozalekcyjnych – mówi Anna Filar, dyrektor Szkoły Podstawowej im. hetmana Jana Tarnowskiego w Tarnowcu.

Jako nauczyciel matematyki uważam, że materiał nie przećwiczony i nie utrwalony po danej lekcji i w natłoku kolejnych wiadomości może zostać nie zapamiętany. Dlatego brak zadań i kontroli nauczyciela nad przerobionym materiałem jak i egzekwowania tej wiedzy od ucznia może nie przynieść najlepszych efektów. Oczywiście uczniowie nie kryją radości ze zmian natomiast uważam, że najbardziej ucierpią na nich słabsi i mało ambitni uczniowie, którzy sami nigdy nie czuli potrzeby utrwalania wiedzy nabytej podczas lekcji. – stwierdza Agnieszka Jamka, nauczyciel Szkoły Podstawowej w Woli Rzędzińskiej

Zapytaliśmy także, co na temat zmian sądzą rodzice uczniów.

–  Jako ojciec uważam, że to szkoła powinna zająć się edukacją moich dzieci a ja po powrocie do domu powinienem z dziećmi spędzić czas w rodzinnej atmosferze grając w jakieś gry. Dzieci powinny chodzić na zajęcia dodatkowe, które są w kręgu ich zainteresowań zarówno te sportowe jak i edukacyjne. Zadawanie dzieciom zadań do domu sprawia, że to rodzice przejmują role nauczyciela, po powrocie z pracy często zamiast odpoczywać muszą zająć się edukacją swoich dzieci. – komentuje Paweł Kudrański.

Nieco inne zdanie ma Radosław Bańbor, tato Filipa.

Myślę, że program nauczania wymaga gruntownej zmiany ale jeśli chodzi o zadania domowe to owszem jest ich sporo ale uważam, że powinny być zadawane a najbardziej te zagadnienia które wymagają skupienia w domu z rodzicem. Nie możemy zabierać dzieciom obowiązków, nawyku pracy która ukształtuje ich charaktery zwłaszcza, że żyjemy w bardzo wygodnych czasach. I wychodzenie poza strefę komfortu staje się rzadkością.

Jak widać, zdania w temacie prac domowych są podzielone. A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

No votes yet.
Please wait...

Informacje dodatkowe:

REKLAMA (B2A02)
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Może Ci się spodobać

Dawid Krzyżowski nie rozstaje się z piłką
Zasmakuj w zdrowej żywności!

Musisz zobaczyć

Brak wyników.
Hide picture